OTYŁOŚĆ- PROBLEM KOSMETYCZNY CZY CHOROBA? - AnnaOrzeł

BLOG

Niewątpliwe otyłość jest poważną chorobą dzisiejszych czasów. Polacy znaleźli się w pierwszej piątce najbardziej otyłych narodów w Europie. W ciągu ostatnich dwóch lat odsetek osób otyłych w kraju powiększył się o 2,1 pkt. proc. i nie chodzi  tylko o nieestetyczny wygląd, ale o aspekt zdrowotny, ponieważ jak dowodzą ostatnie badania, tkanka tłuszczowa jest największym organem wydzielania wewnętrznego w całym ciele. Produkuje ponad 20 różnego rodzaju związków, które posiadają niebagatelny wpływ na organizm [1].

Jednym z nich jest leptyna – hormon regulujący poczucie głodu. Teoretycznie im więcej tłuszczu, tym więcej leptyny, więc tym szybciej sycimy się jedzeniem. W praktyce jednak okazuje się, że otyłe osoby stają się oporne na leptynę i cierpią na zaburzenia łaknienia. „Jeśli masa ciała spada o 10%, to stężenie leptyny spada o 50%, a gdy masa rośnie o 10%, to ilość leptyny wzrasta aż o 300%” [2].

Nadmiar tkanki tłuszczowej sprzyja także zapaleniom, dlatego że znajdują się w niej cytokiny, białka charakterystyczne dla stanu zapalnego. Wskaźniki stanu zapalnego w jej obrębie w dużej mierze pochodzą z komórek łącznotkankowych oraz makrofagów („żołnierzy”, którzy mają go oczyszczać z bakterii, wirusów, nadmiaru cholesterolu czy fragmentów zniszczonych komórek), które są tam licznie reprezentowane [3].

Jeszcze do niedawna obowiązywała koncepcja, że komórki tłuszczowe(adipocyty) tworzą się tylko w dzieciństwie, a potem ich liczba pozostaje stała. „Pierwszy etap ich powstawania trwa już w życiu płodowym, drugi pod koniec pierwszego roku życia, gdy zaczynamy chodzić, a trzeci przypada tuż przed okresem dojrzewania płciowego”. Jednakże nowe badania pokazują coś innego a mianowicie: stała, nadmierna podaż energii z jedzenia sprawia, że komórki tłuszczowe najpierw rosną, ale po przekroczeniu pewnego progu znowu zaczynają się namnażać. Prowadzi to do nieodwracalnego wzrostu ich liczby [4].

Zbadano również wpływ bezsenności na rozwój otyłości u młodzieży. Dowiedziono, iż niedobór snu istotnie zwiększa ryzyko podwyższenia BMI znacznie ponad normę. Okazało się, że prawie jedna piąta 16-latków sypiała mniej niż sześć godzin na dobę. Grupa ta była o 20 proc. bardziej narażona na otyłość w wieku 21 lat niż rówieśnicy, którzy przesypiali ponad osiem godzin w ciągu doby. Zależność ta wynika z faktu, iż zmęczenie istotnie wpływa na apetyt (stymulacja) i nawyki żywieniowe człowieka. Oznacza także mniejszą ilość energii, a więc bardziej siedzący tryb życia[5].

 

[1] Szymocha M, Bryła M, Maniecka-Bryła I. Epidemia otyłości XXI wieku.

[2] Kulik-Rechberger B, Furmaga-JabLońska W. Leptyna w surowicy krwi w pierwszych miesiącach życia.

[3] Drozdz J, Kolaczkowska E. Otłość jako rodzaj przewlekłego zapalenia. 

[4] Dąbrowska M,  Szydlarska D. Adiponektyna a insulinooporność i miażdżyca. 

[5] Lau K,  Piórkowska K, Marcinkowska U. Senność dzienna oraz jakość snu u osób z nadwagą i otyłością.